Z OSTATNIEJ CHWILI!
25 Apr, 2019
Warsaw
22 ° C
Do góry

Wpływ nastroju na skórę

Okazuje się, że powiedzenie „śmiech to zdrowie” ma swoje uzasadnienie w nauce. Badania pokazują, iż nasze emocje mogą w pozytywny lub negatywny sposób wpływać na naszą skórę.

W jaki sposób negatywne emocje, które towarzyszą nam na co dzień mogą pozostawić ślad na naszej skórze? Przekonajcie się sami!

Stres

Ze wszystkich towarzyszących nam nastrojów, stres jest największym wrogiem młodości i może postarzyć skórę o wiele szybciej niż czas. Dzieje się tak ponieważ stres stymuluje wydzielanie hormonu zwanego kortyzolem, który z kolei, przepływając przez cały nasz organizm osłabia naczynia krwionośne oraz spowalnia odnowę i obrót komórek aż o połowę. Jak twierdzi Dr Wechsler z Cornell Medical College, „stres to starzenie skóry w pigułce”. Dodatkowo, w stresie często sięgamy po niezdrowe smakołyki czy alkohol. Poza tym pijemy mniej wody, co także niekorzystnie wpływa na naszą cerę. Odwodnienie i niewłaściwa dieta w połączeniu z nieodpowiednią pielęgnacją skóry, uwydatni zmarszczki oraz drobne linie, a u skóry trądzikowej, może wywołać wypryski czy grudki.

Złość

Kiedy się złościmy, nasze mięśnie twarzy napinają się powodując powstawanie zmarszczek. Ponadto, uczucie gniewu ma również wpływ na to, w jaki sposób nasza skóra odmładza się i goi. W magazynie Brain, Behaviour, Immunity opisano pewien obrazujący to eksperyment. Naukowcy przeprowadzili badanie na dwóch grupach osób, zadając wszystkim małą rankę na skórze. W jednej grupie znajdowały się osoby, które łatwo się złoszczą, w drugiej – osoby spokojniejsze. Okazało się, że u pacjentów mniej skorych do złości, proces gojenia zachodził o wiele szybciej niż u tych o bardziej wybuchowym temperamencie. Badacze wywnioskowali więc, że u złośników występuje wyższy poziom kortyzolu, który spowalnia produkcję kolagenu, odpowiedzialnego za gojenie się skóry i jej młody wygląd.

Depresja

Gdy jesteśmy smutni, marszczymy brwi tak samo jak w złości, takie działanie niezaprzeczalnie powoduje powstawanie zmarszczek. Kolejne opisywane badania pokazują, że wyraz twarzy może mieć tak silny wpływ na nasz nastrój, iż osoby, które nie potrafią marszczyć brwi, rzadziej popadają w depresję! W badaniu, którego wyniki opublikowano w Journal of Psychiatric Research, wstrzyknięto botox w czoło pacjentom wcześniej bezskutecznie leczonym antydepresantami. Miało to na celu doprowadzić do sytuacji, aby nie mogli oni marszczyć brwi. Okazało się, że po sześciu tygodniach depresja u pacjentów z grupy kontrolnej zmniejszyła się aż o 47 procent, a u pacjentów, którym podano placebo, o 9 procent. Jakie są wnioski tego eksperymentu? Mięśnie twarzy nie tylko wyrażają nasz nastrój, ale również odwrotnie – wpływają na nasze samopoczucie.

Wstyd

Gdy receptory neuropeptydowe skóry otrzymają informację od mózgu o uczuciu wstydu – reaguje nasza skóra. Zawstydzenie często objawia się na skórze w postaci zaczerwienienia policzków. To, jak często i jak bardzo się czerwienimy, zależy od indywidualnego systemu nerwowego poszczególnych osób. Ale warto pamiętać, że częste i szybkie czerwienienie się, może prowadzić do przewlekłej choroby skóry, objawiającej się stałym obrzękiem naczyń krwionośnych, znanej jako trądzik różowaty.

Strach

Kiedy czujemy zagrożenie, mózg wysyła sygnał do gruczołów nadnerczy odpowiedzialnych za produkcję adrenaliny. W rezultacie, nasze serce bije szybciej, zwiększając ukrwienie najważniejszych mięśni i wprawiając organizm w stan gotowości do ucieczki w razie zagrożenia. Ponadto, adrenalina odprowadza krew ze skóry, powodując przy tym zmniejszenie naczyń krwionośnych tak, aby w razie zranienia zmniejszyć krwawienie i łatwiej je zatamować. To dlatego gdy się boimy, wyglądamy tak jak byśmy „właśnie zobaczyli ducha”. 

Źródło: DailyGlow