fbpx
20 Lipiec, 2019
Warszawa
20 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Z dyplomem, ale bez praktyki

Mogłoby się wydawać, że dyplom, uzyskany w dodatku na dobrej uczelni, gwarantuje w trybie ekspresowym znalezienie po studiach dobrej pracy. Nic bardziej mylnego. Dziś, niestety już sam papierek niewiele znaczy. Potencjalni pracodawcy nie zwracają uwagi tylko i wyłącznie na wykształcenie. Skoro sam dyplom nie wystarcza, to czy w ogóle możliwe jest znalezienie pracy od razu po studiach? 

Przeglądając oferty pracy, można się wiele dowiedzieć na temat wymagań pracodawców. Oprócz miłej aparycji, zaangażowania i komunikatywności 99% pracodawców wymaga doświadczenia (zazwyczaj przynajmniej dwuletniego) na podobnym stanowisku. Co ciekawe, praktycznie żadna z osób zamieszczających ogłoszenia nie wspomina o kierunkowym wykształceniu kandydatki. To tak jakby zdobyta i przyswojona w trakcie studiów wiedza w ogóle nie była istotna. 

Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka

Taka sytuacja nie jest zmartwieniem wyłącznie osób, które kończą kosmetologię. Błędne koło to powszechne zjawisko królujące już na polskim rynku od lat. Pracodawcy stale szukają osób po studiach (najlepiej oczywiście dziennych), ale z wieloletnim doświadczeniem. Studiując jednak nie bardzo mamy czas na szukanie pracy. Nie znajdziemy pracy, jeśli nie mamy doświadczenia w branży, nie zdobędziemy doświadczenia, jeśli nie zaczniemy pracować. I koło się zamyka. 

Dziś, rynek po brzegi wypełniony jest kosmetologami z dyplomem w ręku, ale bez doświadczenia. Trudno zdobyć praktykę, jeśli studiuje się pięć dni w tygodni. Zdaniem specjalistów jednak jest na to sposób. O wieloletnim doświadczeniu nie może być mowy, ale warto spróbować rozwiązań zastępczych, które dadzą nam małe rozpoznanie na rynku i wzbogacą naszą wiedzą zdobytą na studiach. 

Jakie alternatywy?

Mądrą alternatywą na zdobycie cennego doświadczenia są praktyki odbyte w trakcie trwania studiów. Praktyki pozwalają nam poczuć prawdziwą atmosferę pracy, nauczyć się pracy w zespole. Poza tym dają możliwość konfrontacji wiedzy wyuczonej na studiach z tą stosowaną w praktyce. Na dodatek, są doskonałą opcją dla osób, które do końca jeszcze nie są zdecydowane, czy wybór takich, a nie innych studiów, był dobrym pomysłem. Praktyki pomogą skonkretyzować nasze plany na przyszłość. 

Dodatkowo, praktyki figurujące w naszym życiorysie, od razu udowodnią naszemu pracodawcy, że nie tylko posiadamy konkretne zdolności, ale jesteśmy zaradni i chętnie podejmujemy inicjatywę. Warto więc wykorzystać taką opcję, by w przyszłości móc czymś zaimponować podczas rozmowy kwalifikacyjnej. 

Bez praktyki na własną rękę

Niektóre osoby jako idealną alternatywę zaraz po ukończonych studiach widzą otwarcie własnego salonu. Przecież wtedy nie trzeba się przypodobać żadnemu pracodawcy, wykazać kilkuletnim doświadczeniem w branży i praktycznymi umiejętnościami. Na stanowisku kosmetyczki można zatrudnić dyplomowaną specjalistkę z kilkuletnim stażem, a samemu czerpać korzyści z prowadzenia salonu. Okazuje się, że niekoniecznie tędy droga. Kosmetyczki, które wybierają taką ścieżkę rozwoju bardzo często później boleśnie doświadczają skutków swojej decyzji. Wysokie koszty prowadzenia działalności, nieznajomość zasad rynkowych, wymogów sanitarnych i do tego comiesięczne wypłaty dla pracowników mogą na początku prowadzenia biznesu okazać się wyniszczające. 

Praktyka jest alternatywą, która z pewnością nie wykończy nas finansowo, a pozwoli zaznajomić się z tym, co istotne w pracy kosmetyczki czy kosmetologa. Dodatkowo, zyskamy pewność, że w ewentualnej przyszłości niewiele już rzeczy będzie mogło nas zaskoczyć. 

Z dyplomem w ręku i pustym CV nie łatwo dziś o pracę. Zmienia się rynek, wymagania pracodawców wydają się absurdalne i nie trudno o ciemną wizję naszej przyszłości. Warto może przegonić te czarne chmury zawczasu i w trakcie studiów zacząć starania na własną rękę. Choć gwarancji na znalezienie dobrze płatnej pracy nigdy nie będzie, to nasze szanse i wartość na rynku z pewnością się zwiększą.