23 Apr, 2019
Warsaw
16 ° C
Do góry

Zakupy grupowe czy działanie na własną rękę?

Wielu z Was nurtuje to pytanie. Jakie plusy i minusy niesie ze sobą współpraca z popularnymi firmami zajmującymi się zakupami grupowymi. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Na czym polegają zakupy grupowe?

Zakupy grupowe w Polsce istnieją od roku 2010. Wówczas na rynku pojawioł się Gruper i CityDeal, który został przejęty przez amerykańskiego Groupona.

Większość serwisów działa w bardzo podobny sposób. Firma oferująca zakupy grupowe wyszukuje interesujące oferty produktów lub usług i ofertę (zazwyczaj ok. 30 – 50% niższą od standardowej) prezentuje na swoim serwisie. Osoby zainteresowane zakupem klikają link będący potwierdzeniem transakcji i otrzymują kupon z odpowiednim kodem, numerem.

Założeniem zakupów grupowych miała być korzyść dla obu stron: sprzedawcy (usługi lub produktu) oraz klienta. Okazuje się jednak, że zarówno własciciele gabinetów/ośrodków SPA jak i klienci nie są w pełni usatysfakcjonowani.

Zalety i Wady

Niewątpliwą zaletą współpracy z firmami oferującymi zakupy grupowe jest możliwość reklamy. W dosyć szybkim tempie jesteśmy w stanie pozyskać szerokie grono osób chcących skorzystać z naszych usług. Niestety bardzo często tego typu klienci „wędrownicy” tylko raz odwiedzą nasz gabinet po czym ślad po nich zaginie.

Ponadto zakupy grupowe obarczone są bardzo wysokimi prowizjami. Jeden z największych portali zakupów grupowych deklaruje, że pobiera prowizję w wysokości 50% oraz przypadającego na tę prowizję podatku VAT, a co za tym idzie dla stawki VAT równej 23% prowizja wynosi już 61,5 %.

Prostym językiem pisząc i nie wnikając w szczegóły rozliczeń, na usłudze wycenionej na 100 zł. zarabiamy „do ręki” ok. 31 zł.

Dobra reklama, ale nie na długo

Zatem zakupy grupowe można potraktować jako dobrą reklamę na krótki okres.Dlaczego?
Dlatego, że część klientów będzie korzystać z tańszej – grupowej oferty usługowej, a część z pełnowartościowej. Jeżeli klient dowie się, że mógł skorzystać z tańszej alternatywy, a zapłacił więcej, z pewnością już do nas nie wróci.

Kolejną wadą jest czas potrzebny na przerobienie sprzedanych usług. Nierzadko zabiegi wystawiane na serwisach zakupowych wymagają od nas zapełnienia całego grafiku dla klienta, który nie musi być naszą grupą docelową w dalszej współpracy.

Ponadto, w oczach klientów, salony, centra SPA zapełniające strony grupowe dziesiątkami oferowanych zabiegów samoistnie decydują się na opinię sfrustrowanych i walczących o klienta.

Reasumując. Zanim podejmiemy jakiekolwiek działania zmierzające do zwiększenia naszych obrotów przeanalizujmy rynek, otoczenie i dostępne środki.