fbpx
22 Maj, 2020
Warszawa
17 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Zamiast zabiegu program komputerowy

Dużą grupę naszych klientów stanowią osoby, które chcą jednorazowo poprawić swój wygląd przed ważnymi wydarzeniami. Kierują nimi różne motywacje, ale na pewno każdy bierze pod uwagę to, jak będzie prezentować się na ewentualnych zdjęciach czy filmach z imprezy.

Rzeczywistości nie da się jednak zaczarować. Możemy stosować makijażowe triki, korzystać ze stylizacyjnych sztuczek, ale wszystkie wymienione działania nie są w stanie trwale zmienić naszego ciała. Każdy, kto ogląda zdjęcia czy film, z jakiego istotnego wydarzenia, szczególnie jeśli, jesteśmy w centrum uwagi, wychwyci wszystkie nasze niedoskonałości. Ale czy na pewno?

Przekazu, jaki niosą ze sobą zdjęcia, niestety nie możemy już być pewni. Możliwości obróbki fotografii stały się już tak powszechne, że niemal każdy w warunkach domowych może dorobić sobie duży biust, zmniejszyć wałeczki na brzuchu albo zmienić kolor oczu z zielonego na niebieski.

Niestety podobny los już wkrótce może spotkać nasze filmowe wcielenia. „New Scientist” informuje, że przy pomocy zaprojektowanego ostatnio rewolucyjnego oprogramowania, można komputerowo zmieniać figury ludzi utrwalonych na taśmie filmowej.

Zespół z Instytutu Maxa Plancka w Saarbrucken, pod przewodnictwem Christiana Theobalta, opracował sposób zmiany sylwetek ludzi uwiecznionych na filmach. Możliwości nowego programu są ogromne. Można modelować, mięśnie, zmieniać wysokość postaci i co najważniejsze – manipulować ich wagą.

Jak tego dokonano?

Tak daleka ingerencja w rozmiary naszego ciała jest możliwa dzięki stworzeniu przez naukowców „modelowego człowieka”, który powstał poprzez trójwymiarowe zeskanowanie ponad 100 osób. Wspomniany wcześniej program podąża za sylwetką postaci z filmu i korzystając z zapamiętanego wzorca, modyfikuje ją do odpowiednich, ustalonych wcześniej parametrów.

Nowatorski wynalazek na pewno przyczyni się sporej rewolucji w świecie kinematografii, ponieważ zastąpi mozolny retusz wykonywany tradycyjnie – klatka po klatce. Taka zmiana metod pracy nad materiałem filmowym, umożliwi znaczne obniżenie kosztów zarówno samego retuszu jak i chociażby kręcenia różnych wersji tych samych reklam dla kręgów kulturowych charakteryzujących się odmiennymi kanonami urody.

Jeśli technika dalej będzie zmierzać w obecnie przyjętym kierunku, to być może już niedługo nasze usługi przestaną być potrzebne. Niezbędne czynności będą wykonywać za nas roboty, a reszta defektów potencjalnych klientów będzie usuwana komputerowo. Na pierwszy rzut oka to odległa wizja, ale sądząc po ilości filmów science fiction, które w ostatnich latach znalazły potwierdzenie w rzeczywistości – nie niemożliwa… Póki co cieszmy się z resztek rzeczywistości, które nam jeszcze zostały.

Źródło: PAP