fbpx
10 Grudzień, 2019
Warszawa
-1 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Zwierzaki nie będą już cierpiały?

Tusze do rzęs nie będą musiały przechodzić testów na zwierzętach. Taka informacja pojawiła się w najnowszym czasopiśmie International Journal of Cosmetic Sciences. 

Mascary, ze względu na bliski kontakt z okiem, muszą przejść szereg testów kontrolujących ich jakość. W przypadku tego kosmetyku nie ma mowy o reakcji nadwrażliwości, albo chociaż delikatnym podrażnieniu. 

Obecnie do badania kosmetyków używa się przede wszystkim królików, które nie bez powodu noszą miano – doświadczalnych. Na zwierzętach przeprowadza się test Draize’a, który polega na umieszczeniu 0,5 ml lub 0,5 g substancji na oku lub – rzadziej – skórze unieruchomionego i przytomnego zwierzęcia, a następnie odstawieniu go na pewien czas przed spłukaniem i nagraniem efektów. Następnie zwierzę obserwuje się przez 14 dni na okoliczność wykrycia ewentualnych rumieni, obrzęków, zaczerwień, wydzielin, owrzodzeń, krwawień, zaburzeń czy wręcz ślepoty. W przypadku nieodwracalnych uszkodzeń oczu lub skóry, zwierzę się uśmierca. Jeśli do znacznych podrażnień nie doszło, może ono zostać wykorzystane ponownie.

Naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu udowodnili, że do testów mascary będzie można oszczędzić króliki wykorzystując do tego celu orzęski. A dokładniej ich przedstawiciela, który odpowiedzialny jest za nieprzyjemny zapach odstałej wody – pantofelka. W eksperymencie wykorzystano 6 różnych tuszu do rzęs, a pod mikroskopem obserwowano zachowania pierwotniaków. Okazało się, że orzęski reagowały bardzo różnie: rozwijały się prawidłowo, wolniej lub po prostu ginęły. 

Dr David Montagnes, kierownik badań, ma nadzieję, że orzęski będą wielką szansą dla testowania kosmetyków: są tańsze i podobne pod względem genetycznym do człowieka.